Nieco ryzykyjąc życie

Gienia była sprytna. Wiedziała, ze Mietek moze nie być w stanie podzielić sie z nia opinia na temat obsesji Zdzisława ponieważ odkad oprawa obrazów stała sie dla Zdicha pasja numer jeden on, czyli majster Mietek moze oddac sie swojej ukrytej( bo nielegalnej) pasji jaka było Skryte Pędzenie Bimbru. Zatem jako prawdziwy fachowiec produkował i oczywiscie testował swój wynalazek. Okoliczni mieszkańcy uwazali go za cudotwórcę, który zamieniał dzikie wisnie na Dajacą Kopa Nalewkę Za Grosze ( dokładnie 11 zeta za pół litra). Tego dnia gdy zabierano Zdzisława w odosobnione miejsce Mietek lezał zmeczony testowaniem. Gienia zakradła sie do warsztatu i słyszać pochrapywanie weszła do komórki. Zabrała baniak z nalewką nieco ryzykujac zycie bo chociaz nie była wątła to baniak był wielki i nalewka jeszcze pracowała. Schowała naczynie i czekała na wrzask. Wrzask nastapił kilka godzin poźniej gdy Mietek wyleciał z komórki drąc się ww niebogłosy. Gienia widzac rozjuszenogo Mietak wyszła do okna o pomachała biznesmenowi rurka od baniaka. Z prędkoscia swiatła Mietek wpadł do Gieni. Ządajac kategorycznie zwrotu warsztatu pracy. Gienia powiedział, ze sorzedo niego wróci jak zdradzi jak zaradzic obsejsi Zdzisława. Mietek powiedział, ze nie tylko oprawa obrazów jest dla Zdzicha wazna. Były detektyw z rozkosza równie wielka oddaje sie oprawie obrazków w passe-partout(passpartout).