Prawdziwy patriota, czyli bajka o Jasiu.
Jasiu zawsze był bardzo grzecznym chłopcem. Pilnie się uczył w Szkole Kultury Niemedialnej i Przemocy Społecznej, żeby zostać wielkim politykiem, na miarę miłościwie nam panującego Dr. R. Był on dla Jasia wzorem do naśladowania, który tak bardzo i usilnie chciał doścignąć. Jasiu nie był fanem Rubika, Dody czy innej elektrody. Dla niego miłościwy Dr. R, świecił jak najjaśniejsza gwiazda, nad niebem miejskiej dżungli. Tak więc, chłopiec uczył się pilnie manipulowania innymi. Miał najwyższe oceny z merytorycznego kłamstwa – na teście, sprzedał koledze tonery do drukarek jako proszek do pieczenia, za co dostał celujący. Zawsze gdy po ciężkim dniu nauki przychodził wieczorem o 23 do swojej lepianki w lesie, rodzice pękali z dumy, że ich jedyny syn uczy się na tak elitarnej uczelni. Wydali nawet wszystkie swoje skromne oszczędności, żeby ufundować Jasiowi nową 16 stronicową ( w tym 6 stron zdjęć ) autobiograficzną książkę o jego idolu. Ale czy Jasiu zdoła doścignąć swojego mentora? Tego może, a może nie, dowiemy się w następnym odcinku.
No related posts.